Wzorzec wpisany do rejestru FCI pod liczbą 233
I tej rasie przypisuje się dawne, co najmniej średniowieczne, pochodzenie. Co prawda wielce wątpliwe są wszystkie teorie oparte na podobieństwie współczesnych ras z dawnymi rzeźbami czy obrazami. Zbyt to odległe czasy i zbyt krótkie jest życie psa, by “można być przekonanym o nieprzerwanym ciągu pokoleń psich poprzez stulecia. Z tym zastrzeżeniem, puszczając w pewnym stopniu wodze fantazji, można wysnuć teorię, że w kościele franciszkańskim w Opolu u podnóża grobowca księżnej opolskiej odtworzono postać takiego właśnie pieska, który był faworytem księżnej, a nie lwa, którego chyba nikt z ówczesnych na dworze opolskim nie oglądał. Po tej dygresji wracam do opisu wyglądu tych piesków, obecnie u nas nie spotykanych, a i w ich ojczyźnie niezbyt licznych. Jest to mały (2Q—25 cm i 2—5 kg) damski piesek o dość krótkiej lwiej głowie z obwisłymi uszami. Szata długa, falista, lecz nie lokowata, Maść dowolna, lecz pożądana biała, łupkowa, czarna lub jasnożółta. Strzyżony „na lwa”. Ogon noszony fantazyjnie nad grzbietem, lecz nie skręcony. Całość składa się na groteskową postać „salonowego lewka”. Nieraz rasa ta określana jest jako tenerifie — jeśli nie jest ostrzyżona na lewka.